17 PAŹDZIERNIKA 2008 - ETAP WOJEWÓDZKI KONKURSU KRASOMÓWCZEGO
III LO reprezentantem Wielkopolski!!!
Czekano na nas przez XXXVI edycji Międzynarodowego Konkursu Krasomówczego. W końcu pojawiliśmy się my. My – niepowtarzalni, niepokonani, wybitne jednostki cechujące się błyskotliwością i bystrością umysłu, a także piękną aparycją, dykcją, postawą, schludnym uczesaniem, kręgosłupem wolnym od skoliozy i nieprzeciętną inteligencją.
Po wymienieniu tych cech w waszych głowach pojawiły się pewnie, zresztą słusznie, dwa nazwiska – Tomasz Zawisza (IIB) i Anna Sito (IF). Staliśmy się przyczyną krasomówczego Armagedonu.Narcystycznie – byliśmy najlepsi. Obiektywnie – byliśmy najlepsi. Skromnie – byliśmy najlepsi.
Te dwie osoby jadą na Ogólnopolski Finał do Golubia – Dobrzynia.
Wypadałoby jednak wspomnieć o jeszcze jednej przesympatycznej osobie, która najzwyczajniej nie została doceniona gloria victis (pokonanym chwała). Mowa o Weronice Malik (IF), która podobnie, jak wiele osób w jej wieku ma 17 lat.
Oczywiście nie miałoby to miejsca bez naszej cudownej, wspaniałej, czasem surowej, ale wciąż z dobrym sercem, opiekunki, trenerki naszych oracji i dykcji, wychowawczyni, polonistki, mentora prof. Marii Świtały-Jarneckiej. Uff, były to wielogodzinne sesje. Pomógł nam też w zdobyciu oryginalnych, atrakcyjnych źródeł prof. Miś (pan Jarnecki). Chyba godnie reprezentowaliśmy firmę, czyli III LO ?!
Napisali z (nie) przymróżeniem oka Ania Sito i Tomek Zawisza
