7 LUTEGO 2009 - STUDNIÓWKA

napisał iw, 10-02-2009 o godz. 23:06:21

 Sobotnia noc teraz to już tylko wspomnienie, a na myśl nasuwa się jedynie wymowny tytuł powieści Margaret Mitchell – „Przeminęło z wiatrem”. 

Dobra studniówka charakteryzuje się przede wszystkim:  energetyzującą muzyką, tańcem do utraty wszelkich sił i nieznośnym bólem poszczególnych części ciała na następny dzień. Kierując się tymi oto wytycznymi można bez wahania naszą studniówkę do udanych zaliczyć.

Jednak naiwny ten, który bal studniówkowy rozpatruje w kategoriach jednej nocy. Składa się bowiem ona z mnóstwa wstępnych preparacji. Mowa tutaj, w wypadku dziewczyn o wybraniu kreacji, odpowiednich pantofli, fryzury, makijażu, a oczywiste jest to, że paznokcie powinny pasować do koloru prążków na koszuli partnera. Panowie jak się okazało również obojętni co do wyboru strojów i … partnerki nie pozostali. Pomimo, że za zakupy co poniektórzy zabrali się dość późno to w TEN dzień wszyscy prezentowali się niezwykle szarmancko.

Sobotni wieczór rozpoczęła dwoje wyjątkowo dowcipnych i jakże swobodnie czujących się w świetle tysiąca fleszy uczniów (Dominika Sz.-3c i Adam H.-3A). Patrząc na nich wydawało się, że nadchodzi nowa era, a Grażyna Torbicka wraz z Arturem Żmijewskim dość prędko pożegnają się z polskim show biznesem. Następnie o zabranie głosu została poproszona nasza pani dyrektor, która oczarowała wszystkich swoim wystąpieniem. Był również czas na podziękowania – dla dyrekcji, dla nauczycieli, wychowawców i rodziców.

Później nadszedł moment wyczekiwany od wejścia na wszystkich na salę – polonez. Już same początki okazały się trudne. Jednak po pokonaniu wszelkich zawilości, włącznie z odróżnianiem strony lewej od prawej zdołaliśmy ustawić się w dość zwartym szyku. Muzyka zaczęła grać, a ja miałam nieodparte wrażenie, że jedynymi osobami wiedzącymi, w którym kierunku podążać były pani dyrektor i pani profesor Cieśla, która wytrwale instruowała zagubionych studniówkowiczów. Pomimo wszelkich perturbacji polonez zakończył się pomyślnie.

            Czymże byłaby studniówka bez występów utalentowanych młodych ludzi? No właśnie… Dlatego najbardziej kreatywni uczniowie przygotowali część artystyczną sobotniego wieczoru. Dziewięciu urzekających mężczyzn z klas -  3C i 3A, przy wsparciu równie urokliwych dam z klasy 3C wykonało pokaz taneczny pod wdzięcznym tytułem – Revolution of Dance. Nie zabrakło tańca standardowego jakim jest walc, ale także klasyków jak „Can’t touch this” Mc Hammera, czy “Billy Jean” Michela Jacksona. Pomimo pewnych drobnych problemów z synchronizacją występ można było uznać za perfekcyjny, co potwierdziły liczne okrzyki rozemocjonowanej żeńskiej części publiczności i podziw panów. Swoim występem uraczył nas również męski kwartet wokalny, który zaprezentował bardzo ciekawą interpretację, jakże popularnej piosnki zespołu Boys pt.: „Jesteś szalona”. Zwieńczenie części artystycznej stanowił występ klasy 3D, która wykonała utwór pt.: „W klasie”, notabene bardzo sugestywny.

Dalsza część balu minęła pod znakiem tańca w pełnym tego słowa znaczeniu. Godzina czwarta wybiła niespodziewanie kończąc, pomimo naszego niezadowolenia, ten wyjątkowy wieczór.

 

Autor : Dominika Szymańska -klasa 3c

 

code & gfx by Modrzew & yaras