7 LUTEGO 2009 - STUDNIÓWKA
Dobra studniówka charakteryzuje się przede wszystkim: energetyzującą muzyką, tańcem do utraty wszelkich sił i nieznośnym bólem poszczególnych części ciała na następny dzień. Kierując się tymi oto wytycznymi można bez wahania naszą studniówkę do udanych zaliczyć.
Jednak naiwny ten, który bal studniówkowy rozpatruje w kategoriach jednej nocy. Składa się bowiem ona z mnóstwa wstępnych preparacji. Mowa tutaj, w wypadku dziewczyn o wybraniu kreacji, odpowiednich pantofli, fryzury, makijażu, a oczywiste jest to, że paznokcie powinny pasować do koloru prążków na koszuli partnera. Panowie jak się okazało również obojętni co do wyboru strojów i … partnerki nie pozostali. Pomimo, że za zakupy co poniektórzy zabrali się dość późno to w TEN dzień wszyscy prezentowali się niezwykle szarmancko.
Sobotni wieczór rozpoczęła dwoje wyjątkowo dowcipnych i jakże swobodnie czujących się w świetle tysiąca fleszy uczniów (Dominika Sz.-3c i Adam H.-3A). Patrząc na nich wydawało się, że nadchodzi nowa era, a Grażyna Torbicka wraz z Arturem Żmijewskim dość prędko pożegnają się z polskim show biznesem. Następnie o zabranie głosu została poproszona nasza pani dyrektor, która oczarowała wszystkich swoim wystąpieniem. Był również czas na podziękowania – dla dyrekcji, dla nauczycieli, wychowawców i rodziców.
Później nadszedł moment wyczekiwany od wejścia na wszystkich na salę – polonez. Już same początki okazały się trudne. Jednak po pokonaniu wszelkich zawilości, włącznie z odróżnianiem strony lewej od prawej zdołaliśmy ustawić się w dość zwartym szyku. Muzyka zaczęła grać, a ja miałam nieodparte wrażenie, że jedynymi osobami wiedzącymi, w którym kierunku podążać były pani dyrektor i pani profesor Cieśla, która wytrwale instruowała zagubionych studniówkowiczów. Pomimo wszelkich perturbacji polonez zakończył się pomyślnie.
Czymże byłaby studniówka bez występów utalentowanych młodych ludzi? No właśnie… Dlatego najbardziej kreatywni uczniowie przygotowali część artystyczną sobotniego wieczoru. Dziewięciu urzekających mężczyzn z klas -
Dalsza część balu minęła pod znakiem tańca w pełnym tego słowa znaczeniu. Godzina czwarta wybiła niespodziewanie kończąc, pomimo naszego niezadowolenia, ten wyjątkowy wieczór.
Autor : Dominika Szymańska -klasa 3c
