21 listopada - Dzień Życzliwości i Pozdrowień :)

facebookHASŁO  ROKU  SZKOLNEGO  2018/2019:   "UMYSŁY, PODOBNIE JAK SPADOCHRONY, FUNKCJONUJĄ PRAWIDŁOWO, KIEDY SĄ OTWARTE" Thomas Dewar

III Liceum Ogólnokształcące

Mazury - piękne, dzikie, nieznane...

Coroczne wycieczki do zielonych płuc Polski stały się tradycją  profilu biologiczno-chemicznego. I tak po raz kolejny, od 5 do 9 czerwca,  uczniowie klas IB, IC i 2A wraz z opiekunami: p. Agnieszką Golicką, p. Donatą Kasprzak, p. Katarzyną Więcławik, p. Jackiem Pawłowskim oraz p. Tomaszem Kaczorowskim  wyruszyli  na przygodę życia do miejscowości Piecki. To niepowtarzalna szansa na obcowanie ze światem mazurskiej przyrody oraz okazja do zrobienia zdjęć gatunkom znajdującym się pod ochroną ścisłą czy częściową. Nasi przewodnicy starali się łączyć zabawę z atrakcyjnym przekazywaniem wiedzy. Czy im się to udało? Oto relacje uczestniczek wycieczki.

Wycieczka na Mazury okazała się wspaniałą przygodą, a także cudownym czasem spędzonym w gronie przyjaciół. Dla mnie, największą atrakcją okazała się wizyta w stacji badawczej PAN w Popielnie, gdzie mieliśmy okazję z bliska zobaczyć bobra, a nawet go dotknąć. Dodatkowo oglądaliśmy ostatniego przedstawiciela żubronio-bizona. Innym bezcennym doświadczeniem było zdecydowanie chodzenie po torfowisku, gdzie poznaliśmy wiele zagrożonych wyginięciem gatunków roślin, m. in. rosiczkę okrągłolistną. Mimo początkowych obaw, spływ kajakowy rzeką Krutynią okazał się udany do tego stopnia, że wielu uczniów zdecydowało się na drugą wyprawę. Piękno przyrody, obecność jezior i rzadkich gatunków roślin zachwyciły wszystkich uczestników. Na ogromny plus zasługuje również położenie naszego ośrodka. Czyste powietrze, bliskość lasu i malowniczego jeziora wpłynęły bardzo pozytywnie na jakość pobytu. W takiej okolicy prowadzenie zajęć terenowych okazało się czystą przyjemnością. Nie zabrakło miejsca także na zwiedzanie okolicy - odwiedziliśmy sanktuarium w Świętej Lipce, gdzie wysłuchaliśmy przepięknego koncertu organowego i mieliśmy okazję kupić pamiątki z wyjazdu. Następnie udaliśmy się do Wilczego Szańca, czyli byłej kwatery Adolfa Hitlera. Razem z przesympatyczną przewodniczką, panią Krzysztofą, poznaliśmy budowę i funkcje wszystkich budynków na tym terenie. Nie brakowało również ciekawostek historycznych, m. in. szczegółowych informacji o nieudanym zamachu na Hitlera. Przez całą wycieczkę towarzyszyły nam karty pracy z biologii i chemii, które uzupełnialiśmy każdego dnia. Nie było to trudne, ponieważ całą niezbędną wiedzę zdobywaliśmy na zajęciach i wycieczkach, a jednocześnie pozwoliło to utrwalić wszystkie przydatne informacje. Jednym z zadań było zbadanie jakości wody pobranej z terenu naszych wypraw oraz pH gleby. Przy pomocy pań nauczycielek, mogliśmy poczuć się jak w prawdziwym laboratorium chemicznym.


Weronika Niszkiewicz, kl.I B

Według mnie nie ma lepszego sposobu na relaks - wędrówki po lesie, świeże powietrze  czy spływ kajakowy świetnie wpływają na regenerację organizmu. To także doskonała okazja do integracji międzyklasowych. Wiele moich koleżanek i kolegów było zachwyconych zajęciami praktycznymi w terenie. Dla przykładu podam, że mogliśmy poznać budowę mięczaków na podstawie znalezionych samodzielnie muszli szczeżui spłaszczonej czy błotniarki stawowej. Oczywiście podczas leśnych spacerów nie mogło zabraknąć komentarzy p. Jacka dotyczących prawie każdej napotkanej rośliny. A słuchać go było naprawdę warto, bo nie każdy ma okazję zobaczyć na żywo rosiczki okrągłolistnej czy gnieźnika leśnego, który jest storczykiem-pasożytem. Po za tym wszyscy uczestnicy wycieczki przedstawiali prezentację na wybrany przez siebie temat. Najbardziej oryginalnymi prelegentkami okazały się dziewczyny z klasy 2A, omawiające powstawanie nacieków skalnych. Jednak największe wrażenie na wszystkich zrobiło wejście na torfowisko - był to najbardziej żywy kontakt z przyrodą w naszym życiu i być może ostatnia taka okazja do przeżycia czegoś takiego. Warto dodać, że za ok. 100 lat z torfowiska powstanie las, więc tym bardziej należy chronić tak rzadkie ekosystemy w naszym kraju. Rezerwat Królewska Sosna ma prawie wszystko czego my,  młodzi biolodzy możemy potrzebować do szczęścia, no może z wyjątkiem długosza królewskiego, na którego widok p. Pawłowski obiecał wskoczyć do tamtejszego jeziora. Trzymamy za słowo! A co do zajęć z chemii to dodam tylko tyle, że chłopcy z klasy 2A mogli przekonać się na własnej skórze, a raczej na własnym żołądku jak smakuje woda w Krutyni (bez obaw - z badań wyszła nam I klasa czystości cieczy;)
Kasia Krawczyk, kl. IB

Niezwykle podobała mi się wizyta w Wilczym Szańcu. Pani przewodnik  Krzysztofa genialnie opisywała nam mijane bunkry oraz rysowała konteksty historyczne tamtego miejsca. Nie zarzucała nas datami i suchymi faktami, lecz snuła opowieść - pasjonującą i skłaniającą do przemyśleń.
Oczywiście, spacer po torfowiskach i oglądanie na żywo rosiczki również okazało się nietuzinkowym przeżyciem. Fascynującym było spojrzeć na środowisko na żywo, dotknąć roślin, wejść na pło zarastające jezioro, a nie tylko przeglądać zdjęcia w podręczniku. Wszystko to okraszone komentarzem profesora Pawłowskiego, co pozwoliło nam wynieść jeszcze więcej wiedzy z całego doświadczenia.
Jednak zdecydowanie najlepszym punktem programu były spływy kajakowe. To, że  mogliśmy zobaczyć całą omawianą przez nas przyrodę - zwierzęta, rośliny, biotopy - na własne oczy pomogło nam lepiej zrozumieć te tematy. Poza tym, spływ sam w sobie był świetną zabawą. Całe szczęście, że pogoda nam dopisała. Oczywiście nie obyło się bez obolałych mięśni, ale to tylko dodawało uroku naszemu osiągnięciu.
Kiedy w pierwszy dzień okazało się, że nie przepłyniemy całej standardowej trasy, mocno nas to rozczarowało. Na szczęście również nauczyciele poczuli niedosyt i zorganizowali dla nas kolejny etap spływu, do tego trasą, którą wcześniej nie płynęli. Dzięki temu dostaliśmy szansę przepłynąć nawet więcej kilometrów niż klasy w poprzednich latach.
Druga trasa okazała się strzałem w dziesiątkę. Wiedzieliśmy już, jak sterować kajakami, więc cieszyliśmy się wyprawą od samego początku. Widoki okazały się być urzekające - szczególnie, gdy wypłynęliśmy na jezioro i otoczyła nas szeroka woda. Myślę, że nikt nie żałował podjęcia się tego trudu po raz drugi. Zresztą, dzięki temu zapomnieliśmy o zakwasach nabytych przy pierwszym spływie.
Magda Grześkowiak, kl. IB

Jak widać każda wycieczka może przeistoczyć się w niesamowitą przygodę, to nie tylko dobra organizacja, ale przede wszystkim wspaniała atmosfera.  W końcu klasy biologiczno-chemiczne to prawie jak rodzina. Mazury to  wyjątkowe miejsce, a powodów dla których są uznawane za najprawdziwszy cud natury można by wymieniać w nieskończoność. Dla nas ta wycieczka była przede wszystkim nauką współpracy, zaspokajaniem ciekawości otaczającego świata, konfrontacji teorii z praktyką, oderwaniem się od szkolnej ławki i poznawaniem przyrody w bardziej przyjemny sposób. Oby kolejne lata przynosiły takie samo zadowolenie wśród wszystkich wycieczkowiczów!

UROCZO! CZYŻ NIE?

c

III Liceum Ogólnokształcące


ul. Wojska Polskiego 17
63-400 Ostrów Wielkopolski


tel. 62 736 24 94
fax. 62 591 95 38
e-mail: sekretariat@3liceum.pl

Sekretariat szkoły czynny:

codziennie w godzinach

7.30-15.30

Wyszukaj w serwisie