Miłosz Finalistą 51. Olimpiady Biologicznej, czyli…

… o wspinaczce na Szczyt Góry Nieprawdopodobieństwa! 

22-25 kwietnia 2022r. Ta data na zawsze pozostanie w pamięci III LO, w pamięci Miłosza Woźniaka i mojej. Dlaczego? W tych dniach w murach Uniwersytetu Warszawskiego na Wydziale Biologii odbyły się zawody centralne 51. Olimpiady Biologicznej. Kwalifikacje do finału uzyskało 94 uczniów z całego kraju, którzy najlepiej napisali test w etapie okręgowym w styczniu br.

Olimpiada Biologiczna cieszy się dużą popularnością i prestiżem. Z jakiego powodu? Przede wszystkim, dlatego że zdobycie tytułu Finalisty lub Laureata zwalnia ucznia ze zdawania egzaminu maturalnego. Jednocześnie uczeń otrzymuje 100% z biologii na świadectwie maturalnym.

A skąd ta wspinaczka na Szczyt Góry Nieprawdopodobieństwa? Słowa zaczerpnąłem z książki o wędrówce, na którą zaprasza Richard Dawkins. Wędrówka prowadzi ku najwspanialszym osiągnięciom ewolucji. Rozwiązaniom tak doskonałym, że aż trudno uwierzyć, iż mogły powstać same, bez udziału Głównego Projektanta.

Uważam, że podobną wspinaczką jest pisanie egzaminu maturalnego z biologii, a następnie otrzymanie z niego 100% jest praktycznie niemożliwe. Dlatego ta ogromna radość i podziw dla Miłosza Woźniaka (tegorocznego absolwenta III LO), który dosłownie „wywalczył” tytuł Finalisty Olimpiady Biologicznej, a w ten sposób wymarzone 100 % z matury z biologii w zakresie rozszerzonym! W tym momencie (oczywiście po zdaniu obowiązkowych przedmiotów) Miłosz zdobył indeks na studnia medyczne.

Finał Olimpiady Biologicznej to niezwykły wysiłek psychiczny i fizyczny. Zawody trwają cztery dni. Uczniowie najpierw wykonywali doświadczenia i obserwacje w ramach pracowni: bioinformatycznej, biochemicznej, botanicznej i zoologicznej. Następnego dnia rozwiązywali test oraz bronili wcześniej przygotowanej pracy badawczej. Praca badawcza Miłosza znalazła się w gronie pięciu najwyżej ocenionych przez KGOB.

To niezwykłe przeżycie i doświadczenie dla mnie, jako nauczyciela – cztery dni spędzać czas z 94 najlepszymi uczniami z całej Polski, uczestniczyć w wykładach, rozmawiać na tematy biologiczne przy posiłkach i spacerach. Tym bardziej, że w tym elitarnym gronie jest także mój uczeń! Niewątpliwie uczestnictwo w finale OB dało mi bagaż wskazówek i rad, jak pomagać kolejnym olimpijczyków, mam nadzieję, podobnie jak Miłosz – kolejnych finalistów następnych edycji olimpiady.

Niewątpliwie Szczyt Góry Nieprawdopodobieństwa jest możliwy do zdobycia. 100% z egzaminu maturalnego z biologii jest możliwe. Trzeba „TYLKO” zdobyć tytuł FINALISTA OLIMPIADY BIOLOGICZNEJ.

Gratulując Miłoszowi ogromnego sukcesu, z jeszcze większym zapałem i wiarą w zdobycie kolejnych tytułów będę przygotowywał swoich uczniów.

WARTO!!! 👍👍👍

Jacek Pawłowski – nauczyciel biologii w III LO i opiekun naukowy Miłosza